WITAJ!

 

Nazywam się Ela Świętek i zawodowo zajmuję się zadawaniem pytań: “dlaczego?”, “po co?” i “jak?”. Wspomagam budowanie biznesów w fazie preinkubacji – kiedy masz już pomysł, ale nie wiesz od czego zacząć. A także wtedy kiedy prowadzisz swój biznes, ale chcesz uporządkować swoje działania, strategię marketingową i efektywną drogę klienta do zakupu Twojego produktu / usługi.

Moją domeną są następujące tematy: model biznesowy, budowanie ścieżki klienta (customer journey map) i doświadczenia klienta (customer experience), design thinking i działania marketingowe.

W swojej pracy łączę kreatywność i analizę. Wydobywam z chaosu. Tam gdzie inni widzą rozsypane, z pozoru nie pasujące do siebie klocki –  tam ja widzę konstelacje połączeń. Jestem moderatorem design thinking i hołduję podejściu, w którym kreuje się działania i produkty oparte na potrzebach odbiorców. Zakazuję  zakochiwać się we własnych pomysłach i zachęcam by jak najszybciej testować swoje produkty i usługi.

Przez moje dotychczasowe życie zawodowe zajmowałam się kwestiami, które dotyczyły: potrzeb grup docelowych, rozwiązywania ich problemów, działań marketingowych, innowacyjnych rozwiązań i strategii.
Te tematy przejawiały się w różnych konfiguracjach i sektorach: pracowałam jako ekspert ds. projektów w Ministerstwie Pracy
i Polityki Społecznej i w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego gdzie opiniowałam krajowe strategie, byłam ekspertem ds. oceny projektów i członkiem komisji ds. projektów innowacyjnych. Pracowałam także w polskim biurze agendy ONZ ds. rozwoju (UNDP), gdzie wspomagałam projekty dotyczące przedsiębiorczości społecznej. Jako project manager prowadziłam duży, wielomilionowy projekt, w którym powstało 11 przedsiębiorstw społecznych. Koordynowałam dział marketingu i reklamacji w ogólnopolskiej firmie, będącej częścią międzynarodowej korporacji. Przez wiele lat „po godzinach” udzielałam się w wielu inicjatywach pozarządowych, opracowywałam projekty dla fundacji i stowarzyszeń, współorganizowałam wydarzenia i festiwale. Od 2016 r. działam jako niezależny doradca.
Choć moje doświadczenia są rozległe, w gruncie rzeczy łączy je jedno: podejmowanie działań odpowiadających na potrzeby odbiorców, efektywny i skuteczny model działania. I to jest moim dużym atutem w doradztwie dla klientów:  “łączę kropki” – doświadczeń i pomysłów z różnych sektorów i branż.

 

CZEGO MOŻESZ SIĘ SPODZIEWAĆ PO PRACY
ZE MNĄ:

  • STRATEGICZNE PODEJŚCIE 94,5%
  • ZAKAZ ZAKOCHIWANIA SIĘ WE WŁASNYCH POMYSŁACH 70%
  • ZADAWANIE DUŻEJ ILOŚCI PYTAŃ 89%
  • PORZUCANIE UTARTYCH ŚCIEŻEK I SCHEMATÓW 73%

 

Chcę Ci opowiedzieć, że poza wspieraniem przedsiębiorczości, noszę w sobie zamiłowanie do prostego życia, zgodnego z rytemem natury i własnego ciała. Mam szczere pragnienie, aby kobiety mądrze gospodarowały swoją energią, były zdrowe
i zrelaksowane. I dbały o siebie w naturalny sposób. Dlatego stworzyłam platformę sprzedażowo – wydawniczą Naturalna Bogini (www.naturalnabogini.pl), fanpage: https://www.facebook.com/naturalnabogini/

Jest to miejsce gdzie produceni (naturalnych kosmetyków, produktów do pielęgnacji, relaksu, wnętrz) mogą zakłądać swoje sklepy. Można tam także umieszczać swoje artykuły. To także rosnąca społeczność inspirujących kobiet – mamy grupę na fb Naturalne Boginie – gdzie dzielimy się wiedzą co się dzieje w poszczególnych porach roku i jak wówczas o siebie dbać. Uzupełniamy to wiedzą z różnych dziedzin, po to by zachować równowagę ciała umysłu i duszy. Dołącz TUTAJ

KILKA “INNYCH” FAKTÓW O MNIE:

 

  • Mam na swoim koncie legitymację pilota wycieczek krajowych i zagranicznych (bez praktyki w zawodzie)
    i niedokończony Kurs Przewodników Górskich. Oznacza to, że nie gubię się bez mapy i wiem co mówią znaki na niebie.
  • Wspięłam się na ponad 5000 m n.p.m. w Himalajach i okazało się, że mam predyspozycje do “wysokości”. Mam wtedy lepsze ciśnienie i moja na ogół powolna osoba robi się wtedy przyjemnie ożywiona.
  • Skończyłam klasę fortepianu i ciągle sobie obiecuję, że znajdę choć chwilę czasu na ćwiczenia, co oczywiście nigdy nie następuje. Więc jak goście proszą o koncert to głupio się przyznać, że najładniej to mi wychodzi “Wlazł kotek…” zamiast “Dla Elizy”.
  • Skończyłam kurs masażu klasycznego i akupresury, ale się nie przyznaję w towarzystwie, bo od razu wszystkich boli kark. I lędźwie. I jeszcze coś tam z boku po prawej.
  • Jestem dilerem. Podobno mój spokój i opanowanie udziela się (sam) innym. Widać na zdjęciu obok jaki zen.
  • Wyznaję wyższość sernika nad szarlotką i nic tego zdania nie zmieni.